6 powodów, dla których pokochasz Multicooker Philips

5 (100%) 4 votes

Masz mało czasu na gotowanie, a nie masz chęci ani pieniędzy na bieganie po restauracjach? Nie umiesz gotować, wiecznie coś ci kipi, a gościom podajesz zakalec zamiast ciasta? Rozwiązaniem twoich bolączek jest rewelacyjny Multicooker – urządzenie, które „umie” przyrządzić wszystko.

1. Ciepły obiad zawsze na czas

Dzięki dołączonej do Multicookera książce z przepisami bez problemu ustalisz, ile czasu potrzebujesz na zrobienie zupy, pieczeni, naleśników, pizzy, frytek czy pieczonego kurczaka. Wystarczy włożyć potrzebne składniki do misy, nastawić odpowiedni program i… cierpliwie czekać. Przygotowanie obiadu trwa przeciętnie nie dłużej niż 30 minut. Jednak nie znaczy to, że po powrocie do domu musisz czekać aż pół godziny na posiłek. Przed wyjściem do pracy można zaprogramować Multicooker tak, by włączyło się i przygotowało obiad na wskazaną przez nas godzinę. Jeśli nie wszyscy domownicy jedzą o tej samej porze, można skorzystać z opcji utrzymywania stałej temperatury potrawy – dzięki temu wszyscy zjedzą ciepłe danie.

2. Stanie nad garnkami to już przeszłość

Multicooker firmy Philips został tak skonstruowany, że przygotowywane w nim potrawy nie kipią, nie przywierają, nie przypalają się. Już nie musisz stać przy kuchence i co chwila mieszać w rondlu, przekładać, zmniejszać gaz czy uchylać przykrywkę od garnka. Multicooker posiada także zabezpieczenie przed przegrzaniem się – nie ma więc możliwości spalenia tego urządzenia. Jest idealny dla wszystkich, którzy wiecznie zapominają, że „coś im się gotuje”.

3. Kto to wszystko pozmywa?

O ile przy tradycyjnym gotowaniu na pozmywanie czeka sterta garnków, patelni, misek, rondelków i tym podobnych kuchennych utensyliów, gotowanie w Multicookerze pozostawia do umycia jedynie misę. Przy czym warto zauważyć, że ceramiczna misa pokryta jest specjalną powłoką zapobiegającą przywieraniu i przypalaniu – umycie jej nie zajmuje zatem więcej niż dwie minuty. Koniec z długim staniem przy zlewozmywaku, koniec z zastanawianiem się, czy nie dałoby się czegoś uprościć w procesie gotowania – prościej już się nie da. Misę można oczywiście myć również w zmywarce.

4. Mamo, ja chcę pizzę! A ja jogurt!

Nie ma problemu! W Multicookerze bez problemu można przygotować zarówno pizzę, jak i jogurt. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. W urządzeniu da się zrobić wszystkie potrawy jednogarnkowe i nie tylko. Można także usmażyć frytki, upiec ciasto czy chleb, przyrządzić powidła, usmażyć jajecznicę, naleśniki, ugotować ziemniaki, ryż, makaron… Można by zadać retoryczne pytanie: czy jest coś, czego Multicooker nie potrafi przyrządzić? No, może mieć problem z lodami. Co prawda przyrządzi odpowiednią masę, ale niestety nie zamrozi. Jednak przy całej gamie innych potraw to małe faux-pas można mu chyba wybaczyć?

5. Wystarczy jedno gniazdko

Tylko tyle potrzeba, by uruchomić Multicooker. Dzięki niewielkim rozmiarom i stosunkowo niskiej wadze można go zabrać ze sobą praktycznie wszędzie – do pracy, w delegację, na urlop, z wizytą do znajomych, u których chcemy zabłysnąć wyśmienitym grzańcem i łososiem z ziemniaczkami. Świetnie sprawdzi się w wynajmowanych mieszkaniach, gdzie brakuje podstawowego wyposażenia kuchni, a także… w każdej małej kuchni – z powodzeniem zastąpi wiele urządzeń bez zabierania cennej przestrzeni.

6. Dziecinnie prosta obsługa

Intuicyjne menu, czytelny wyświetlacz, minimalna ilość przycisków plus instrukcja obsługi – krótka chwila i każdy opanuje sposób programowania Multicookera. Wystarczy powiedzieć, że jest w nim mniej możliwości niż w przeciętnym smartfonie. Niemniej jednak nie można zapomnieć, że sama książka kucharska oferuje aż sto przepisów. A nic nie stoi na przeszkodzie, by dorzucić drugie sto od siebie.

Więcej informacji na stronie Philips.pl

multicooker najlepsze przepisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *